Nie, to nie jest kolejny do końca upamiętniający żurnal o M.J. (eM Dżeju) i takowy w sumie nie ma do końca być.
Nie zapominajmy, że w tym samym dniu co Majkel odeszła Farrah Fawcett . Też zasłużony idol masy.
--- Linki do filmów na You Tubie dla tych, dla których czytanie jest wysiłkiem spłodzenia wieloryba przez mrówkę

[musicie sobie poradzić i pousuwać spację :/ ]
1)
[link] PlayList& p=6A57B44E547E7713&index= 0& playnext=1 <-- Trailer na starego "Czarnoksiężnika z Krainy OZ" :3 Gdzie eM Dżej gra rolę stracha na wróble

Poza tym, sam film nawet teraz ogląda (pełnometrażowy) się bardzo fajnie, przyjemnie i polecam :3
2)
[link] OK25cfzdTTg <-- Tribute dla M.J. wykonany przez więźniów osadzonych w Cebu City na Filipinach. Polecam również inne wykonania na ich kanale YT, np. Radio Gagę Queenów-
[link] czy Thriller M.j:
[link] (ponad 25mln oglądnieć, mówi za siebie.) Przy okazji, z całą pewnością jest to jedna z najciekawszych form programu resocjalizacji jąka widziałem ever. Takie coś u nas by się przydało.
________
Acz co by nie patrzeć:
eM Dżej, był jednym z moich największych muzycznych idoli i zresztą będzie jeszcze dłuuuugo.
Nie powiem, jako dziecko słuchałem najwięcej Majkela wraz z również nieżyjącym wokalistą Queen - Freddym Mercury'm. Do tego wszystkiego dochodził jeszcze ZZ Top (brodate legendy).
Hmm...
...i to by muzycznie wtedy byłoby wszystko.
Oboje mieli "bogate życie, pełne niesamowitej muzycznej twórczości", razem też nagrali o kawałek- szkoda że jest w sumie, nie do dostania(?) :/
Z tych starych wielkich idoli wszech znanych na świecie został w sumie trzęsący się Ozzy Osbourne i wygimnastykowana babcia Madonna.
W każdym razie, pamiętam co się działo po śmierci Fredka (oczywiście smutek na cały świat itd). W każdym razie - plusy i tak zaistniałej śmierci M.J. (jakie mogą być

:
1) Po śmierci Freddiego - było organizowane wiele naprawdę bajeranckich koncertów

W końcu kto nie chciałby zaś

iewać jakiegoś Tribute dla mistrza by go pośmiertnie dokoronować ( bo wielcy mistrzowie koron nie tracą

?
2) Ogólne muzyczne zjednoczenie i nie często duże akcje poparcia dla działalności charytatywnych czy walczących np. z AIDS.
I choćby tam jakieś jeszcze były, i zapewne są to tu niestety kończą się dobre pomysły a zaczynają te złe:
1) Nie ma ma co, ale Majkel w swoim czasie miał od chuja kasy. Nie wiem czy nie był w swoim czasie najbogatszym artystą świata. Oczywiście dobrze wiemy, że BYŁA to daleka przeszłość, a teraz jest po nim pół miliarda rachunków do spłaty. Poza tym, tak z TV jak i innych mediów nie kojarzę drugiego tak dobrze zarabiającego kogokolwiek mimo tak potężnych zadłużeń. Patrząc na posiadłości KRÓLA, jak i jego przedstawiany majątek w nieruchomościach to wcale bym się nie zdziwił gdyby wartość tego była rzędu miliarda $ albo i więcej.
Fakt- Jak państwo najłatwiej odbiera pośmiertne długi?
Odp- Zamraża aktywa i dobra w kwestii nie rozwiązalnych spraw tak testamentowych jak i pozostawionej spuścizny.
Okej my jednak z mediów wiemy że eM Dżej spisał testament już z miesiąc temu, przewidując realnie swój stan zdrwia zabezpieczając się na wszelki wypadek- w tym wypadku oddając wszystko swojej siostrze Janet Jackson.
Chodź nimi to jest na papierze to nie jest to rozwiązane. M.J ma 3 synów, oraz kilku braci. Więc głęboko wierze że każdy prawnik, który będzie chciał zarobić na tej sprawie powie swoje "AAaaaaaale" by zakwestionować świętą wolę i wytargać coś dla siebie.
ALE nawet jeśli wszystko jest okej.. Złota zasada każdego twardego byznesu jest taka, że długi trzeba spłacić. A USA z racji że posiada bardzo pustą ludność, więc i może ich łatwo zakłamywać i robić w jajo. Zresztą nie tylko tam, ale wszędzie każdego jednego naiwnego z pustkami wiedzy.
W skrócie - wcale bym się nie zdziwił gdyby państwo do czasu nie rozwiązania spraw przejęło majątek (nikt nikogo by nie wyrzucał

, po czym oprocentował jak każdy dobry kredyt czy ratę, tak by w czasie odzyskiwania procent zadłużenia rzędu 500mln zwiększył się do 1mld.
Później jak to bywa, byłby wielki lament, media itp itd, wystarczy przedłużać sprawę, zwalić na inne tory- tu dobre wszelkie klęski żywiołowe jak i problemy kryzysu.
Więc albo to załatwią szybko i jak należy, albo czuje że będziemy mieli jedną z największych szopek na miarę procesu eM Dżeja o molestowania seksualne dzieci, gdzie nomen-omen sprawę toczył ten sam sędzina, który przegrał wcześniej "taką samą" sprawę o to samo, z tym samym królem popu. Jedną z cech skurwysyństwa jest zawiść i nienawiść do kogoś zwłaszcza gdy się strasznie mu coś chce pokazać/podskoczyć i normalnie się tego nie da

Nawet najlepszego da się zajebać, jak nie w pojedynkę, to w całą grupę, tak się wierci, tak się męczy i ploty podsyła, że aż te stają się prawdą i mogą wykiełkować w te ciężkie cegły, którymi się łatwo pobija ludzi.
Racjonalnie patrząc, gdy brać pod uwagę ogólny stan zdrowia M.J. to i tak swego rodzaju cud, że nie zszedł na zawał serca podczas tamtego procesu.
Stres natomiast jest jednym z bardzo silnych procesów mogących spowodować zawał serca, nawet w znacznie młodszym wieku, a on go miał zapewne aż nadto.
W każdym bądź razie szkoda, że już go nie ma. Liczyłem, że jednak wróci w chwale i blasku na najbliższych koncertach w Londynie. Po czym je zakończy z wielkimi wiwatami jako swego rodzaju niekwestionowany bóg Popu (chodź i tak był nim za życia), by dopiero odejść ze świata po jakiś 5-10 latach. Dem, przeliczyłem się.
A i inna sprawa, tym razem krótko:
Farrah Fawcett. A kto to do cholery jest?
"Największy, najbardziej znany, najpiękniejszy i najbardziej seksowny z Aniołków Charliego"
I rzeczywiście, była jednym z najprawdziwszych symboli dorodnej-prawdziwej kobiety. Ciało marzenie, bez plastyków i silikonowych dodatków. Dzisiaj sam serial to raczej jakieś nudne popłuczyny, ale wtedy to był taki niemal super Bondowski serial akcji naszej TV zaraz gdzieś obok Rodziny Carringtonów

Więc fanów miał równie wielu (na tamte czasy) co LOST i Dr.Hause

Trafiła do Playboy'a, również gdzie osobliwy plakat z nią na stał się tym co biała rękawiczka Michaela Jacksona. Dodatkowo bardzo utalentowana, zaangażowana w kampanie przeciwko przemocy w rodzinie itp.
Szkoda, że umarła po wieloletniej walce z rakiem w tym samym dniu co Majkel, bo przy nim zawsze może być jakimś marnym cieniem w tle.
Łocz?
--
Serwis o fantastyce i RPG: [link]
Nowa Szokujaca Teczka Mutujaca: [link]
--
"Artysta, który nie umie przyjmowac krytyki nie nadaje sie na artyste.[...]Czasami konstruktywna krytyka jest po prostu zbyt destruktywna [...]"
DRAWINGS
PHOTOS
Aw, and by the way... "Terminator 4" has been cool, hasn't it? I saw it yesterday. ^..^
Bye
--
"Reports of my assimilation have been greatly exaggerated." (Captain Jean-Luc Picard)
Just one thing, there is one little mystake in my nick it should be "Raf eReM" or "Raf-eReM"
Terminator 4 was great! ^^ But scene with CGI Arni S. makes me laugh, didn't expected I could even seen him once again
--
"Artysta, który nie umie przyjmowac krytyki nie nadaje sie na artyste.[...]Czasami konstruktywna krytyka jest po prostu zbyt destruktywna [...]"
DRAWINGS
PHOTOS
Nie da rady, jak mówiłem na zebraniu, w czwartki bym bywał najszybciej (jeśli wogóle) dawał radę to najwcześniej o 20-20.30.
Akurat mam w czwartki kilka godzin prawa na uczelni i zawsze kończę 1-2h później niż mam wcześniejszy autobus do Złotej :/
Ale jak coś to zawsze się mogę wybrać na jakiś wypad foto w weekendy
--
"Artysta, który nie umie przyjmowac krytyki nie nadaje sie na artyste.[...]Czasami konstruktywna krytyka jest po prostu zbyt destruktywna [...]"
DRAWINGS
PHOTOS
--
ドラゴンは天地を主君です
Are you against the stereotypes of evil Dragons? Join us! [link]
--
"Artysta, który nie umie przyjmowac krytyki nie nadaje sie na artyste.[...]Czasami konstruktywna krytyka jest po prostu zbyt destruktywna [...]"
DRAWINGS
PHOTOS
--
"Artysta, który nie umie przyjmowac krytyki nie nadaje sie na artyste.[...]Czasami konstruktywna krytyka jest po prostu zbyt destruktywna [...]"
DRAWINGS
PHOTOS
Previous Page12345...Next Page